Wyborcza makutra Napieralskiego

Będzie o kobietach, stąd wybaczą mi Panie tę żartobliwą makutrę w tytule. Skojarzenie takie zrodziło się, gdy obserwowałem proces ustalania list wyborczych SLD, zresztą nie tylko w naszym okręgu wyborczym. Powiedziałem „a” w tekście „Św. Mikołaj Napieralski…”, czas powiedzieć „b”, bo od tamtego czasu zmieniło się sporo.

Zatem w reporterskim skrócie… Tomasz Kalita miał startować w Gliwicach. Już mocno się szykował, już zapewne nawet wkuwał co ważniejsze dane, a tu nagle zmiana: partia potrzebuje go na innym odcinku, czytaj lepszy kąsek pan Tomasz dostanie, bo z posmakiem krakowskich obwarzanków. Poszedł na to! Głupi by nie poszedł. Naturalną koleją rzeczy, jak mi się zdawało, Małgorzata Tkacz – Janik, jedynka z ostatnich wyborów samorządowych, mogłaby spokojnie wskoczyć na pierwsze miejsce listy. Nawiasem mówiąc, jestem przekonany i nie zmienię zdania, że byłby to najmądrzejszy ruch SLD. Stało się inaczej. Wierchuszka zakręciła w makutrze i oto zupełnie niespodziewanie w szranki wyborcze z pozycji lidera miał wejść Marek Widuch. Tkacz – Janik, wszystko na to wskazywało, miała być dwójką. Popełniła jednak sporą nieostrożność – ośmieliła się czytelnie i dość głośno skrytykować politykę SLD względem kobiet na listach wyborczych partii. Słusznie skrytykować, o czym później. W partyjnych trybach jednak taka krytyka traktowana jest najwyraźniej jak wrzucony w nie kamień. Makutra Napieralskiego popracowała znowu i wyrzuciła… aż dwie kobiety! Jakim cudem? To proste – jedną wyrzuciła nagle na powierzchnię aż ze Śląskiej Rady Wojewódzkiej SLD i oto na miejscu numer 1 w okręgu gliwickim znalazła się Elżbieta Kwaśnicka (przynajmniej swoja babka, bo z sąsiedniego Knurowa). Drugą też wyrzuciła, ale za karę chyba – Tkacz Janik najprawdopodobniej nie wystartuje bowiem w wyborach z list SLD. Cóż, karząca ręka partyjnej sprawiedliwości jest surowa. A ja dodam do tego, że sam Grzegorz Napieralski ma coś wspólnego z Temidą. Podobnie jak ona jest ślepy. O tym później. Muszę bowiem zacząć od gratulacji, gdyż najwyraźniej krytyka Małgorzaty Tkacz – Janik spowodowała tę, koniec końców pro kobiecą, zmianę na liście. Nawiasem mówiąc cała ta sytuacja potwierdza jedną istotną moją tezę – Marek Widuch, forma przetrwalnikowa SLD w gliwickiej Radzie Miejskiej czuje się dobrze i zapewne czekać w niej będzie do następnych wyborów samorządowych. Wtedy spróbuje się przepoczwarzyć w stworzenie polityczne dużo bardziej aktywne, żywotne i agresywne. Czy się uda? Osobiście wątpię.

Wróćmy jednak do ślepoty Napieralskiego. Z mozołem budowany mit o pro kobiecej orientacji SLD właśnie rozsypuje się w kawałki. Zadecydowało o tym stare dobre partyjniactwo. Person, jak pisałem we wspomnianym wcześniej tekście, do obdarowania jest wiele, ale jak o prezenty chodzi, bida. Polskie kobiety takiego traktowania SLD nie wybaczą i sądzę, że boleśnie dadzą partii odczuć swoją niechęć, nie tylko w tych wyborach. Są coraz mocniej w polityce i w walce o ich głosy, skądinąd przyjemna w percepcji twarz pana Grzegorza może okazać się niewystarczająca.

SLD nie ma w tej sprawie czystego sumienia. Wystarczy prześledzić casus Wandy Nowickiej, było nie było, nie jakiegoś pionka, ale szefowej Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, która w wyniku partyjnego „ucierania”, mimo wcześniejszych obietnic, wylądowała na 4 miejscu (a jakże, nawet za szefową młodzieżówki SLD). Pani Wanda zachowała się z godnością – z kandydowania zrezygnowała.

Swoją drogą SLD ma niezwykłą łatwość cokolwiek nieeleganckiego wychodzenia z wszelkich aliansów i politycznych sojuszy. W kilka tygodni trwoni kapitał, na który składała się dość konsekwentna polityka kilku ostatnich lat. Cóż, ważniejsze rozdawnictwo wśród swoich niż polityczny pragmatyzm. Za tę ślepotę swoich liderów, ta formacja drogo jednak zapłaci. Chociaż czy ślepotę? Czy Napieralski ma wyjście? Ręce się wyciągają, to jak ma nie dać? Opozycja ma to do siebie, że najczęściej rodzi się z niezadowolenia. Przeciwników pan lider ma już sporo, sojuszników musi sobie kupić i to prawda stara jak świat i praktykowana nawet w najbardziej ideowych formacjach.

Na koniec jeszcze jedna konstatacja. Jeśli miałem wątpliwości co do pewnego zdenerwowania, które w szeregach SLD wywołał dość słyszalny protest w sprawie liczby kobiet na jedynkach, pozbyłem się ich po lekturze oświadczenia, które wydał w tej sprawie Tomasz Kalita, rzecznik SLD. Aż zacytuję dosłownie, nie żądając nic za upowszechnianie treści:

W związku z doniesieniami prasowymi o rzekomo niskiej liczbie kobiet na listach wyborczych SLD uprzejmie informuję, że na listach wyborczych Sojuszu kobiety zajmują blisko 40 proc. miejsc.

Czołowe miejsca na listach wyborczych zostały skonstruowane w oparciu o metodę suwakową. I tak w pierwszej trójce na listach wyborczych SLD obecnie znajduje się 35 proc. kobiet.

W wielu okręgach wyborczych (np. w okręgu nr 4 Bydgoszcz, okręgu nr 11 Sieradz, nr 16 Płock, nr 27 Bielsko-Biała) kobiety zajmują 50 proc. miejsc. Są również takie okręgi, jak rybnicki nr 30, gdzie kobiety zajmują więcej miejsc niż połowa składu listy.

Na naszych listach wyborczych znajdują się również przedstawicielki m. in. Partii Kobiet z którą SLD zawarło porozumienie. Przewodnicząca Partii Kobiet Iwona Piątek zajmuje pierwsze miejsce na liście wyborczej SLD w okręgu sieradzkim.

Jednocześnie informuję, że przyjęte przez Sejm rozwiązanie odnoszące się do kwot płci na listach wyborczych funkcjonuje w Sojuszu Lewicy Demokratycznej od wielu lat. I w każdych wyborach na listach wyborczych SLD jest niemniej niż 30 proc. kobiet.

Na litość boską, Panie Rzeczniku! Tyle błędów w jednym tekście?! Gramatycznych, stylistycznych, a nawet orta widzę?! Musiał Pan być bardzo zdenerwowany. I więcej już komentował nie będę, zwracając tylko uwagę na jeden fakt – dziwnym trafem w tej swojej matematyce o jedynkach Pan zapomniał. Metoda GUS z lat 70-ch? Liczymy to, co nam pasuje? W takim razie niedługo nie będziecie już mogli Panowie liczyć na nikogo…

Published in: on 08/08/2011 at 8:33 pm  Comments (1)  

The URI to TrackBack this entry is: https://darjez.wordpress.com/2011/08/08/wyborcza-makutra-napieralskiego/trackback/

RSS feed for comments on this post.

One CommentDodaj komentarz

  1. […] Argumentem przemawiającym za poważnym traktowaniem takiej dyskusji jest z całą pewnością fakt, że Gliwice „od zawsze” uważane są za „miasto Platformy” i niekorzystne dla tej partii tendencje tu się pojawiające, muszą z całą pewnością być traktowane jako te, które w innych regionach kraju mogą wystąpić znacznie silniej. Jeśli Platforma Obywatelska nie wyciągnie żadnych wniosków i nie zmieni swojej polityki „na dole”, może się zdarzyć to samo, co przydarzyło się już w ostatnich wyborach w Gliwicach i gdzie indziej SLD. Przed wyborami dosłownie nikt w to nie wierzył, choć ja sam o takim realnym scenariuszu pisałem (np. tu: https://darjez.wordpress.com/2011/08/08/wyborcza-makutra-napieralskiego/, […]


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: