Debatowali o kulturze

5 maja w Czytelni Sztuki odbyły się konsultacje w sprawie ewentualnego przystąpienia Gliwic do Paktu dla Kultury. Połączone były one z panelem dyskusyjnym. Czy Prezydent Miasta Zygmunt Frankiewicz podpisze dokument, który parafowali już prezydenci kilku innych miast, przekonamy się już wkrótce. Poniżej prezentuję roboczy zapis dyskusji.

Wystąpienia panelistów

Spotkanie rozpoczęło się w ustalonym składzie panelistów. Wzięli w nim udział prawie wszyscy z zaproszonych gości i zainteresowani uczestnicy życia kulturalnego miasta. Rozpoczęło się od krótkiego wprowadzenia na temat projektu Paktu dla Kultury. Każdy z panelistów określił potem swoje oczekiwania względem Paktu i przedstawił ewentualne sugestie w kwestii priorytetów jego gliwickiej wersji.

Małgorzata Tkacz – Janik za jeden z wielkich atutów i oczywisty priorytet uważa otwartość Paktu, zmierzającą bezpośrednio do demokratyzacji kultury w sensie równego dostępu do niej i czytelności mechanizmów zarządzania i dystrybucji środków. Wskazała na konieczność traktowania kultury również w kategoriach ekonomicznych. Za niezbędne uważa otwarcie się samorządów na sprawy kultury we wszystkich jej przejawach. Być może udałoby się w Gliwicach powołać rodzaj gremium doradzającego w tych kwestiach samorządowi. Konieczna jest według niej zmiana podejścia do finansowania instytucji kultury w kontekście planów wieloletnich.

Dariusz Jezierski podkreśla konieczność upodmiotowienia w Pakcie grup nieformalnych oraz późniejszego wypracowania mechanizmów umożliwiających artystom udział w życiu kulturalnym bez wstępnych warunków w rodzaju konieczności zrzeszania się, tworzenia podmiotów w sensie prawnym itp.

Renata Caban w nawiązaniu do uwag Dariusza Jezierskiego podkreśliła, iż najłatwiejszą metodą wprowadzenia ich w życie jest obudowanie działaniami podmiotów nieformalnych podmiotów prawnych i instytucji kultury. Podkreśliła również pewnego rodzaju niesprawiedliwość podziału środków na wyższych szczeblach samorządowych, Urzędu Marszałkowskiego, Ministerstwa Kultury itp., podając za przykład między innymi Teatr Rozrywki, finansowany z budżetu województwa śląskiego w zestawieniu z finansowanym całkowicie z budżetu miasta Gliwickim Teatrem Muzycznym. Jej zdaniem działania kulturalne na szczeblu Gliwic mają problem z przebiciem się, są marginalizowane i niedostrzegane. Przestrzegła również przed postawą, która mając na widoku ewentualne przyszłe ułatwienia i środki doprowadzałaby do zaniedbań spraw bieżących i nierozwiązywania problemów obecnych.

Grzegorz Krawczyk zwrócił uwagę na to, że Polska w najbliższym czasie stanie przed koniecznością zmierzenia się z całkowitą zmianą w podejściu do kultury. Tradycyjne wartości i kategorie, w jakich postrzegamy kulturę zgodnie z nowymi trendami w Europie są całkowicie marginalizowane. To będzie proces bolesny. Kultura będzie traktowana stricte jako produkt i w ocenie takiej czy innej inicjatywy czy jakiegokolwiek projektu najważniejsze będą czynniki ekonomiczne. Aby zmierzyć się z tymi problemami konieczna jest dyskusja i stworzenie odpowiedniego aparatu pojęciowego. Obecny nie radzi sobie z nadchodzącym sposobem traktowania kultury. Szanse, jakie widzi w Pakcie to między innymi otwieranie się instytucji i ich uelastycznianie oraz tworzenie programów, które szerzej finansują przedsięwzięcia z zakresu kultury. Obawia się, że niemożliwe jest realne zwiększenie środków na kulturę o 1%. Gdyby nawet się tak stało, trzeba się obawiać, że te środki trafią finalnie w produkcję telewizyjną, reklamę, itp. Dariusz Jezierski w nawiązaniu – Pakt daje szansę niedopuszczenia w obliczu nieuchronnych zmian do redefiniowania wszystkich pojęć. Są sfery i kategorie kultury, o które można i należy zawalczyć. Nie należy dopuścić do pełnej unifikacji.

Grażyna Grzesik niewielki udział III sektora w działalności w zakresie kultury widzi w braku przejrzystych reguł finansowania. Wnioski o dofinansowanie składane na różnych szczeblach są oceniane niemerytorycznie i nie są równo lecz podejrzliwie traktowane. Postulowała uszczegółowienie 4 punktu Paktu, dotyczącego równego dostępu do środków publicznych.

Ksiądz Robert Chudoba wyraził obawę, czy zastanawiając się nad tworzeniem kultury nie zapominamy o jej odbiorcach. Dostrzega rosnącą przepaść między tymi podmiotami ze względu na brak wrażliwości odbioru kultury. Niezbędna jest edukacja.

Mariusz Kozubek stykając się z odbiorcami sztuki bezpośrednio, zadaje sobie pytanie, w którym momencie wyjście do widza i próba dotarcia do niego kończy się banalizowaniem własnej wypowiedzi artystycznej i kiedy kończy się sztuka a zaczyna tylko rozrywka. Widzi zanikające u odbiorców kompetencje kulturowe.

Magdalena Żmudzińska – Nowak nie postrzega wszystkiego tylko w kategoriach finansowych. Nie trzeba rewidować systemu wartości. Także w kulturze płacimy za nieumiejętność bycia obywatelem. Dotyczy to w znacznym stopniu przestrzeni miejskiej jako obrazu kultury. Nieprzemyślane i lekkomyślne zmiany są tu często nieodwracalne. Brak w Pakcie zapisów dotyczących kultury miejsca i kultury przestrzeni. Konieczna jest praca nad widzem, uczestnikiem kultury. Konsumujemy nie kulturę, lecz papkę. Kulturę odbiera się na wyższym poziomie.

Dyskusja

Marian Dragon, pytanie do pani Tkacz – Janik – Co miała na myśli mówiąc demokratyzacja kultury, jej upowszechnienie czy dostęp do niej? Zdaniem pana Mariana, kto chce robić jakąkolwiek imprezę, po prostu ją robi i nie ma z tym problemu.

Odpowiedź Małgorzaty Tkacz – Janik. Powinna istnieć wystarczająca ilość instytucji kultury umożliwiających powszechne korzystanie z nich. Tymczasem, także w Gliwicach, jest mniej bibliotek, domów kultury, kin. Zatem na pewno dostępność tam, gdzie się ona zmniejszyła. Z drugiej strony trzeba zauważyć, że istniejące instytucje kultury powinny mieć bardziej zróżnicowaną ofertę. Tymczasem oferują one repertuar, o którym decydują gremia, o których nawet nie do końca wiemy, z kogo się składają. Z jednej strony będąc zwolenniczką wielkich narracji i rozumiejąc podział na kulturę wysoką i popularną, nie może jednak nie dostrzec, że podział ów jest już nieco archaiczny. Trzeba się zatem otworzyć także na kulturę zupełnie inaczej rozumianą, a ta z kolei potrzebuje określonej przestrzeni miejskiej, w której mogłaby być realizowana. Nowe wzorce kultury wymagają nowych kompetencji kulturowych. Te zaś potrzebują instytucji, które pozwalają je nabyć. Dostęp do kultury uniemożliwiony jest chociażby przez funkcjonowanie transportu publicznego.

Dariusz Jezierski w nawiązaniu: W moim pojęciu inaczej należy rozumieć kwestię dostępności do kultury. Pakt dla Kultury mówiąc o równej dostępności do kultury nie określa w ogóle grup, które ten dostęp mają ograniczony. Tak jak gdyby piszący bali się nazwać obszary biedy, niepełnosprawnych, patologie społeczne, środowiska wiejskie. Tu właśnie widzę szanse dla Gliwickiego Paktu dla Kultury. Powinniśmy w nim szczegółowo dopracować te właśnie treści i spróbować wypracować jakieś konkretne rozwiązania. Nie można za łatwo posługiwać się sformułowaniem, że mamy za mało takich czy innych instytucji kultury. Trzeba dokładnie zdiagnozować, jakich brakuje naprawdę. Skoro na drugim po premierze, stosunkowo niezłym spektaklu zabrzańskiego Teatru Nowego jest na widowni 60 osób, znaczy to, że nie tyle jest potrzebny nowy teatr, co znalezienie skutecznych sposobów korzystania z możliwości, które niesie ten istniejący. Potrzebne są racjonalne metody pobudzenia społecznej potrzeby teatru. I dotyczy to bardzo wielu innych dziedzin sztuki.

Beata Stradowska (Młodzieżowy Dom Kultury): Powinno się zdecydowanie inwestować w plany wieloletnie. Projekty te powinny być kierowane do najmłodszych. Jednorazowe, oderwane od siebie akcje nie przyniosą skutku. Stradowska podała za przykład długoletnią akcję umuzykalniającą prowadzoną wspólnie z Filharmonią. Mimo początkowych trudności pojawiają się spektakularne efekty. Dzieci nabierają zainteresowania treściami spotkań i robią pierwsze kroki do kształtowania własnego gustu muzycznego. Wiele z nich uczęszcza potem do szkół muzycznych. Te działania właśnie zapewnią nam w przyszłości odbiorców kultury. Sugestia kolejna – gremia decydujące o rozdziale środków na kulturę nie mogą mieć stałego składu. Musi się on zmieniać, chociażby ze względu na to, że pewne osoby mają określone preferencje kulturalne i siłą rzeczy mogą one rzutować na ocenę poszczególnych przedsięwzięć.

Grzegorz Krawczyk w nawiązaniu – sądzi, że z tym ostatnim postulatem (kadencyjności ciał decydujących o rozdziale środków) zgodzą się wszyscy. Brak przejrzystości procedur i zasad rozdziału środków na takie czy inne projekty uznaje za problem dotyczący całej Polski. Nigdy nie wiadomo, kto i na jakiej zasadzie przyznaje te środki. Widzi możliwości powołania gremiów wywodzących się ze środowisk kultury, w których wypracowane wspólnie zasady władze powinny jak najmniej ingerować. Zdejmie to zapewne z tych kwestii odium jakieś domniemanej manipulacji czy politycznych uwarunkowań. Edukacja kulturalna to klucz do wszystkiego. Tylko w niej jest w chwili obecnej jakaś nadzieja. Niekoniecznie jednak powinna być ona kierowana tylko do najmłodszych. To jest rozwiązanie najprostsze, ale w każdym wieku można coś jeszcze zmienić na lepsze. Ważne jest, by nauczyciele potrafili korzystać z instrumentów, jakimi są instytucje kultury. Ważne jest, aby w programach nauczania znalazł się na to czas. To bardzo poważna sprawa.

Jolanta Witkowska, zastępczyni dyrektora GTM – wszystkie wnioski oczywiście są słuszne, ale ma wrażenie, że dzielimy trochę skórę na niedźwiedziu. Tymczasem najpierw należałoby do Paktu podejść bardziej pragmatycznie i skoncentrować się na stworzeniu liczącego się lobby i doprowadzeniu do zwiększenia środków na kulturę o sugerowany 1%, a dopiero później dzielić cokolwiek i dyskutować. Niezależnie od tego czy chodzi o instytucje publiczne czy o podmioty pozarządowe wszyscy stykamy się z problemami finansowymi, które trzymają nas nisko przy ziemi. Stwierdziła, że zapewne jesteśmy wszyscy wystarczająco inteligentni, aby potem dać sobie radę z dzieleniem środków.

Dariusz Jezierski w nawiązaniu: Mamy jednak nadzieję, że wszyscy tworzymy to lobby i także działania w Gliwicach mają temu służyć. Zgadzam się z przedmówczynią, ze zaczynamy trochę latać definiując kulturę na różne sposoby i zastanawiając się, gdzie ona z wysokiej zmienia się w niską itd., tymczasem zapominamy często o zwykłych, często przez maleńkie „k” działaniach kulturalnych, na które nigdy nie ma środków. A tak naprawdę o tym, czy będziemy mieli odbiorców kultury a także jej twórców, zadecyduje to, czy 5, 6, 12- latki będą mogły we wszystkich swoich środowiskach od szkoły począwszy a na dzielnicach i mieście skończywszy robić cokolwiek, co ma nawet zupełnie relatywną wartość, natomiast budzi niezwykły apetyt na uczestnictwo w kulturze i na jej tworzenie. Jest wielka przepaść między tymi mikroskopijnymi środkami, które wędrują gdzieś na jakieś konkursy, na małe festiwale dziecięce, a rzeczywistymi potrzebami. Problemem jest, że działania kulturotwórcze najmłodszych zwłaszcza mają bardzo niską ocenę społeczną. Są w bardzo nikły sposób postrzegane i doceniane przez kogoś innego niż rodzice, ewentualnie nauczyciele. Nie ma nic gorszego jak spektakl robiony w pocie czoła przez grupę 10 – latków przez 3 miesiące i potem wystawiony raz na szkolnym korytarzu czy na apelu w sali gimnastycznej. Trzeba stworzyć przestrzeń do chwalenia się ich dziełami.

Magdalena Żmudzińska – Nowak: Należy rozmawiać o edukacji. Zwłaszcza tych najmłodszych. Ona jest lokatą na przyszłość. Należy jednak zdecydowanie edukować także dorosłych – pewna świadomość rodzica, który zaprowadzi swoje dziecko na warsztaty czy na imprezę kulturalną jest niezbędna. Widzi konieczność dyskutowania o strategiach wydania przyszłych pieniędzy. Bardzo często bowiem, bez przygotowania i przemyślenia celów są one po prostu marnowane. Bardzo wiele można zaczynać nie od otrzymania pieniędzy, ale właśnie od koncepcji. Oczywiście pieniądze są fundamentem każdych działań, ale pytanie o nie nie może się pojawić na początku. Wyjdźmy od idei.

Jeden z młodych uczestników dyskusji wyraził własne zaniepokojenie możliwością, w której jego dzieci będą przeświadczone, że brał udział w pracach nad dokumentem, który nie tylko nie ma większego znaczenia, ale wręcz zdezawuował cele, które sobie stawiał, podobnie jak według niego stało się z wieloma poprzednimi podobnymi działaniami. Boi się po prostu, że ze wszystkich dobrze obecnie brzmiących postulatów wybrane zostaną po prostu te najprostsze do zrealizowania i że zwycięży „idea produktywizmu”. Dla niego najważniejsze jest, aby kultura służyła naprawdę społeczeństwu i zwiększała jego udział w naszej rzeczywistości.

Tadeusz Stapowicz, Galeria Sztuki Współczesnej „Esta” – Najważniejsze dla niego jest to, że Kongres Kultury Polskiej wyzwolił liczne inicjatywy oddolne mające na celu zaktywizowanie i zmobilizowanie środowisk związanych z kulturą. Warto według niego jest dyskutować o wartościach, ale trudniej o rzeczach szczegółowych. Cokolwiek jednak by nie mówić bez pieniędzy niczego nie da się zrealizować. Nie można o tym nie rozmawiać, ale wręcz trzeba dyskutować o tym, co można z nimi zrobić. Trzeba koniecznie pomyśleć o zupełnie innej organizacji jednostek kultury. Współpracuję z wieloma muzeami i galeriami – sytuacja wygląda tragicznie. Większość z nich zorganizowana jest fatalnie. Mnóstwo środków idzie na sfinansowanie nieefektywnych działań i wadliwych struktur. Ich działania często mają małą wartość merytoryczną. Pieniędzy nie jest aż tak bardzo mało – są jednak bardzo źle wykorzystywane. O tym trzeba dyskutować.

Andrzej Pieczyrak – W naszej dyskusji, co chwilę kultura zostaje sprowadzona do towaru i trudno mi tego słuchać. Jesteśmy obywatelami, a więc podmiotem finansującym tak naprawdę kulturę, a tymczasem jesteśmy ograbiani z przestrzeni publicznej. Znikły małe kina, domy kultury, itp., a młodzież robiąca cokolwiek w przestrzeni publicznej jest wręcz wrogo traktowana i rugowana z niej chociażby za pomocą straży miejskiej. Należy tymczasem oddać tę przestrzeń młodzieży, ale również dorosłym, domorosłym artystom, którzy po prostu nie mają gdzie funkcjonować. Pan Dragon stwierdził, że każdy, kto chce może robić kulturę. Otóż to nie jest prawda. Młodzież, która chce zorganizować spontanicznie jakąś najmniejszą imprezę nie ma na to miejsca. Nie róbmy kultury tylko dla warstwy bogatych – twórzmy ją dla wszystkich.

Anna Kubicka – Związek Polskich Artystów Plastyków. „Róbmy swoje”! Kultura odkąd pamiętam opierała się na pasjonatach, którzy robili wiele „dla idei”. My nie mamy problemu z zaproszeniem uczniów i nauczycieli na moje wystawy. Teraz dyskutujemy nad 1%. Jak znam życie za parę dni sprawa ucichnie i nic z tego nie będzie. Pieniądze to jednak nie wszystko.

Katarzyna Lisowska – Chcę zaprotestować przeciwko głosom, że nie ma sensu dyskutować. Bzdura. Spróbujmy tę dyskusję twórczo wykorzystać. Spróbujmy skorzystać z wniosków, które spłyną na podany adres e-mail. To ma wielki sens, cokolwiek nas teraz dzieli. Wojciech Nurek, określił się żartobliwie „zwykłym konsumentem kultury”. Podkreślił konieczność zmiany osób, które decydują o priorytetach w kulturze i rozdzielają środki. Chętnie widziałby tu udział takich gremiów jak dzisiejsze. Małgorzata Tkacz – Janik i Dariusz Jezierski – podsumowali dyskusję i potwierdzili potrzebę wykorzystania tego spotkania i tych głosów, które się pojawiły. Jezierski stwierdził, że inicjatorzy dosłownie rozumieją otwartość dyskusji. Tkacz – Janik nie wyobraża sobie, aby wyjść z tej sali i opuścić ręce. Jak widać dyskusja poruszyła wiele różnych wątków, ale wyraźnie dały się określić zbieżne punkty. Czy uda się wykorzystać tę szansę? Odpowiedzi udzielą najbliższe tygodnie.

Published in: on 11/05/2011 at 6:45 pm  Dodaj komentarz  

The URI to TrackBack this entry is: https://darjez.wordpress.com/2011/05/11/debatowali-o-kulturze/trackback/

RSS feed for comments on this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: