Lekcja, co się zowie!

„Jaki mistrz, taka nauka” – Przysłowie ludowe

Niedawno z prawdziwą satysfakcją oglądałem grupę uczniów, pewno całą klasę, przeczesującą lasek na Zatorzu i zbierającą do dużych plastikowych worków śmieci, które wczesnowiosenne słońce nieubłaganie wystawiło na nasz widok. Niestety, satysfakcja nie trwała długo. Najpierw dłuższa obserwacja, a potem raczej przygnębiająca refleksja sprawiły, że euforyczny nastrój prysnął jak mydlana bańka.

Dokładniejsza obserwacja całej grupy pozbawiła mnie większości złudzeń, jakie dość naiwnie, przyznaję teraz, powziąłem widząc budujący, jak mi się zdawało, obrazek. Otóż gromadka, bardziej niż wesoła, bo jej bardziej niż radosne i dużo bardziej niż donośne wrzaski sprawiły zapewne, że co bardziej nerwowi mieszkańcy pobliskich domów czym prędzej rzucili się do okien, stosunkowo najmniej koncentrowała się na zbieraniu śmieci. Dużo bardziej na wesołych pogwarkach. A śmieci? No cóż, jeśli już, to stosowana była selekcja ad hoc, która sprawiała, że tylko te „czystsze”, mniej brudzące przejawy ludzkiej działalności, znikały w workach, a te co bardziej paskudne, nadal triumfalnie pozostawały na swoich miejscach. Jeden z młodocianych obrońców przyrody z zapałem okładał grubym kijem nikomu niczego niewinną brzózkę, inny opluwał kolegę z pełnym oddaniem. Podkreślić warto, że w tym wszystkim nie dostrzegłem owej, jak pochopnie sądziłem, niezwykle ekologicznie zaangażowanej osoby, która zabrała klasę na ekolekcję. A ta lekcja to było chyba coś w rodzaju małej umowy społecznej – i nauczycielka i klasa jednomyślnie zapewne wolały w pogodny dzionek opuścić chłodne mury szkoły pod tym, jakże zacnym pretekstem. Nie chcę tu w żadnym razie podważać zasadności tak pojmowanej pedagogicznej mitręgi, która zwraca uwagę młodocianych podopiecznych na tak istotne kwestie jak ochrona przyrody, ekologiczne uwarunkowania naszej wspólnej egzystencji itp. Chcę jednak podkreślić, że zanim puści się w las młodych tropicieli odpadów i być może przyszłych ekowojowników, konieczna jest chyba autentyczna refleksja nad problemem, zapanowanie nad naturalną skłonnością do „migania się” i uświadomienie celu całej eskapady. Inaczej będzie jak w tym przypadku – śmieci pozostaną, uczniowie pójdą w inne miejsce, w którym pewnie zostawią pamiątki, pozwalające innym uczniom dokonać zbożnego dzieła oczyszczania planety, a taki obserwator jak ja, zostanie z przykrym wrażeniem bezsensu tego, co oglądał. Bo takie wrażenie we mnie pozostało. Zadałem sam sobie pytanie – jaki to ma sens? Te wszystkie działania wykonywane bez świadomości, a dalej to całe, inaczej już pojmowane, sprzątanie świata z innych śmieci – ludzkich brudów, politycznych i historycznych odpadów itp. I, o ile dostrzegam sens w czynnym proteście i przeciwstawianiu się złu wszelkimi sposobami, zastanawiam się jednak, jakie syzyfowe prace sami sobie zadajemy. Walczymy potem z demonami, które sami tworzymy, narzekamy na trendy, które ogromnym nakładem środków i ludzkiej pomysłowości z mozołem tworzymy, tępimy rozliczne zła, których rodzicami chrzestnymi wszak jesteśmy. Tworzymy błędne koło, egzystencjalny kierat, w którym obracamy się siłą naszej woli, ale już bez naszej decyzji. Musimy przecież sprzątać to, co my sami i inni przyszli sprzątacze po sobie zostawimy. Zaczynamy już nie dawać rady – nie nadążamy. I tu pojawia się problem naszej cywilizacji w punkcie, do którego niedawno dotarła. Ale my dalej, jak te dzieciaki, do roboty! No bo cóż innego nam zostało?

Published in: on 02/05/2011 at 5:19 am  Dodaj komentarz  

The URI to TrackBack this entry is: https://darjez.wordpress.com/2011/05/02/lekcja-co-sie-zowie/trackback/

RSS feed for comments on this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: