Pisanka

Ale teraz to się staje, że od kury mądrzejsze jaje – Aleksander Fredro

„Punch” 1895

Jaja sobie z nas robią! I to raczej nic dziwnego, zważywszy, że świat jest pełen jajcarzy. Któż bowiem nie lubi sobie robić jaj? Z drugiego oczywiście! A w zasadzie z innych, bo traktowani jesteśmy jako zbiorowość. Prawdziwa kurza ferma, na której najważniejsza jest pecking order…

Nie wierzycie? Zacytuję: „Spotkanie utrzymywane było w najgłębszej tajemnicy. Jak udało się ustalić Super Expresowi, prezydent Bronisław Komorowski (59 l.) w prywatnym mieszkaniu swoich przyjaciół spotkał się z Martą Kaczyńską (31 l.), córką tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego (+61 l.).”

Do wielkiej kanikuły naprawdę daleko, a tu tematy o zapaszku równie atrakcyjnym jak ten siarkowodorowy z zepsutego jaja. I żebyż to jeszcze tylko najbardziej super tytuł prasowy! Niestety, wrzeszczy do nas o tym Wirtualna Polska. Swoją drogą znakomity początek literackiego hitu z dolnej półki. Rozpiszę zatem konkurs na najlepszą powieść sensacyjną, będącą rozwinięciem tego sensacyjnego wątku, ponoć dzięki najmniej jajcarskiemu, choć mówią niektórzy, że jajogłowemu Pospieszalskiemu Janowi odkrytemu. Dla najlepszych nie będę miał wprawdzie w nagrodę jaja Fabergé, z przyczyn oczywistych, ale jakaś udatna podróbka jaja norymberskiego zapewne się znajdzie. Zatem moi drodzy, do pracy! Temat wszak wdzięczny, a śledzenie zarówno super pisma jak i super portalu, zapewni mnogość wątków pobocznych. Tytuł z Bułhakowa proponuję – „Fatalne jaja”. Znając naszą narodową mentalność, po publikacji rozgorzeje dyskusja podobna do tej, która rozpętała się po „Złotych żniwach”. A to już będą raczej „Kosmiczne jaja”! A, zapomniałbym! Prawa autorskie, z których oczywiście wszyscy jaja sobie robią! Na wszelki wypadek dodajmy do tytułu jakiś nowy element. Np. „Decydujące starcie”.

Wiem, złośliwi będą twierdzić, że podrzuciłem teraz naszym literatom prawdziwe kukułcze jajo. Nie zgadzam się z tym. Raczej strusie! Ogromne, okrąglutkie, kształtne jak należy. Nie próbujcie mnie zatem obrzucać zgnitymi jajami, bo ja już jestem raczej facet z jajami i potrafię sobie z tym poradzić. Złote jajo dla tego, któremu się uda! Jednak raz jeszcze ostrzegam, jaj sobie ze mnie nie róbcie, bo zostaniecie jak te wydmuszki.

Na koniec, drodzy moi, rada dla autorów sensacyjnego doniesienia z Super Expresu i jego propagatorów z WP, niezadowolonych z tego tekstu, bezjajecznych i innych frustratów. This is an egg! Więc lepiej teleportujcie się gdzieś daleko stąd – do Mgławicy Zepsutego Jajka na przykład. A my tu sobie ab ovo wszystko…

Jest jak jest, bowiem jak powiedział wielki Tuwim: „Gdyby jajko miało inną formę, życie kury byłoby potworne”. No bez jaj!

Published in: on 22/04/2011 at 6:12 am  Comments (1)  

The URI to TrackBack this entry is: https://darjez.wordpress.com/2011/04/22/pisanka/trackback/

RSS feed for comments on this post.

One CommentDodaj komentarz

  1. Reblogged this on Dosłownie.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: