Prawda w różnych opakowaniach

Kłamstwo nie różni się niczym od prawdy, prócz tego, że nią nie jest. – Stanisław Jerzy Lec

Może niektórzy znają anegdotkę o sułtanie, któremu przyśniło się, że stracił wszystkie zęby. Wezwał więc nieszczęśnik mędrca, który słynął z wyjątkowo dobrego tłumaczenia snów. Ten po poznaniu treści sennych marzeń, ze łzami w oczach załkał: „Władco mój, co za nieszczęście! Każdy ząb oznacza stratę jednego z bliskich! Co za straszna wiadomość!” Sułtan wpadł w furię, a tłumaczowi snów wypłacono sto batów…

Pojawił się kolejny ekspert. Wysłuchał uważnie snu. Rozpromienił się i wykrzyknął: „O wielki władco! Jakież szczęście cię spotyka! Będziesz żył dłużej niż każdy z twoich krewnych!”. Szczęśliwy sułtan wypłacił mu tyle złota, ile tłumacz sam ważył.

Chyba wszystko jasne, prawda? Wartość logiczna obu informacji jest taka sama. Wartość emocjonalna już nie. Czy zachowanie sułtana tak bardzo odbiega od zachowań, z którymi stykamy się na co dzień? Dziennikarze zapewne wiedzą najlepiej, jak bardzo niuans, drobna różnica w sformułowaniu, czy niewielki zabieg retoryczny, potrafią zmienić odbiór wiadomości. W rękach i ustach zręcznych fachowców zwykły komunikat potrafi być poważną bronią. Wydobywając mniej znaczący aspekt danej sprawy w umiejętny sposób można jej albo bardzo pomóc, albo, co naprawdę często się zdarza, pogrzebać ją dokumentnie.

Mawia się często, że prawda jest jedna. Na pewno? A może inaczej zadam pytanie – czy dziś tak naprawdę znaczenie ma prawda, czy raczej sposób podania jej implikacji? To właśnie ta sytuacja powoduje, że powstała potrzeba stworzenia zjawiska zwanego propagandą. Zauważyć warto, że dobra propaganda bardzo rzadko podaje kłamstwa zamiast faktów. Eksperci od public relations doskonale wiedzą, że w tym przypadku ludowa mądrość zawsze się sprawdza i kłamstwo ma krótkie nogi. Specjaliści owi, niczym drugi mędrzec z naszej anegdoty, ze znanego ogólnie faktu wybierają ten aspekt, który może być dla nich przydatny. W zależności od tego, po której stronie wojują, formułują pozytywny lub czarny przekaz. Znamy to zewsząd, nieprawdaż? Czasem dotyczy to spraw, w których jakakolwiek manipulacja budzi nasz zdecydowany protest. Domagamy się prawdy. Czasem jednak wydaje nam się, że są to kwestie błahe, nie warte naszego większego zainteresowania. Ot, taka mała propaganda sukcesu.

Na koniec jeszcze jeden przykład. Dwa wyimaginowane sposoby oprawienia w słowa jednego faktu. (Sięgam do historii, aby nie wywołać zbędnych dyskusji, choć faktów „pod ręką” jest wiele).

Królowa polskiej piosenki, wielka Irena Santor po raz kolejny wystąpi nie w Katowicach, Bytomiu, czy Zabrzu, ale w Gliwickim Teatrze Muzycznym”.

Gliwicki Teatr Muzyczny po raz kolejny proponuje nam występ dawnej gwiazdy, która na żadnej innej śląskiej scenie od dawna już nie występuje, jakby nie dostrzegając, że zmieniają się mody i dorastają nowi odbiorcy, którzy chcieliby nawet podczas sylwestrowej gali posłuchać czegoś bardziej uniwersalnego”.

Podkreślę na koniec swój wielki szacunek dla Ireny Santor. Owszem, przykład jest złośliwy, ale nie pod jej adresem. Jak zostanie odebrany? Nie wiem – zadecydują odbiorcy.

Published in: on 28/01/2011 at 8:09 am  Dodaj komentarz  

The URI to TrackBack this entry is: https://darjez.wordpress.com/2011/01/28/prawda-w-roznych-opakowaniach/trackback/

RSS feed for comments on this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: