Kij w mrowisku

Porównywanie miasta do wielkiego mrowiska nie jest niczym nowym. Nawet pewne formy organizacji życia ludzkiej i mrówczej społeczności są bardzo zbieżne. Artykuł z ubiegłego tygodnia na temat Gliwickiego Teatru Muzycznego spowodował efekt podobny do przysłowiowego kija, włożonego w mrowisko. Dziś o pierwszych tego oznakach.

Posypały się reakcje, choć w Redakcji nie do końca w to wierzyliśmy. Okazało się tymczasem iż nie tylko autor tego tekstu ma wrażenie, że coś nie GRA tak, jak powinno, a przy okazji wyszło na jaw, że niezadowolonych z obecnego stanu rzeczy jest więcej niż można się było spodziewać. Zechcieli podzielić się z naszymi Czytelnikami swoimi refleksjami. Pierwszy zareagował poeta Lesław Nowara, który w dodatku miał okazję zetknąć się ze sprawami gliwickiej kultury od strony menedżerskiej, pełniąc, niestety chyba zbyt krótko, obowiązki naczelnika wydziału kultury. To cenny głos, zwłaszcza, że dotyka problemu w znacznie szerszym kontekście. Zwrócił się do Redakcji również Stefan Listosz. Skierował do nas pochwały za rozpoczęcie dyskusji, na którą już naprawdę święty czas. To pierwsi gliwiccy twórcy, którzy na tekst zareagowali. Do innych zwrócimy się bezpośrednio. Kontekst, już widać to wyraźnie, ustalają ludzie, dla których te sprawy nie mają jedynie marginalnego znaczenia.
Otrzymaliśmy również opinię jednego z pracowników GTM, który zastrzegł sobie anonimowość. Przytaczamy te jej fragmenty, które stanowią konkretne zarzuty i wątpliwości, mające związek z pracą GTM i jego Dyrekcji. Za tydzień smakowity kąsek – dwugłos w sprawie gliwickiej kultury. Lesław Nowara i Stefan Listosz zaprezentują obszernie swój punkt widzenia. Znając ich pióro można się spodziewać, że lektura będzie dla Państwa prawdziwą przyjemnością.
Spróbujemy również odpowiedzieć na pierwsze pytania: Ile kosztowała sama produkcja musicali „Ragtime” i „HSM” i ile razy spektakle owe były prezentowane? Czy i jakie kwoty zostały przekazane Gliwickiemu Teatrowi Muzycznemu z rezerwy budżetowej miasta, a zatem ile rzeczywiście kosztuje nas ta instytucja?
A oto opinia naszego Czytelnika:
Piszę od „wewnątrz”. Zdecydowanie popieram Pana opinię, że obecna dyrekcja GTM winna odejść. Na przestrzeni lat kierowania placówką przez Pawła Gabarę doszło do zbyt wielu nieprawidłowości, m.in. nietrafionych premier, które zbędnie obciążyły budżet miasta. Uważam, że najbardziej obciąża dyrekcję zlikwidowanie związków zawodowych, pod pretekstem restrukturyzacji. W ten sposób pozbyto się opozycji. Od tej pory nikt nie chroni pracowników. Czy jest to dopuszczalne? Po tzw. restrukturyzacji i zmianie szyldu Operetka Śląska na Teatr Muzyczny gwałtownie zmalała (i nadal maleje) liczebność chóru, orkiestry, solistów, baletu. Z czołowej polskiej sceny muzycznej zrobił się kameralny, prowincjonalny teatrzyk. Zmiana etatów na umowy fatalnie wpłynęła na psychikę artystów – odbiera im poczucie stabilności i finansowego bezpieczeństwa. Każdy, kto odważyłby się na głos krytyki, przestaje istnieć, albo artystycznie, albo w ogóle. Przykładem jest wyrzucenie dyrygenta Biernackiego. Uważam, że Teatr w nadmiernym stopniu stał się sceną impresaryjną, co przekłada się nie tylko na mniejszą ilość przedstawień, ale także na zarobki artystów. Zgadzam się również z opinią red. Jezierskiego, że działania szanownej dyrekcji nader często skupiają się na kreowaniu własnej osoby. A przy okazji na pobieraniu odpowiednich honorariów. Inny wątek: gdyby nie wsparcie zawodowej sceny, przez adeptów miejscowego studium wokalno – baletowego, sytuacja chóralno – baletowa byłaby katastrofalna. Trzeba jeszcze dodać, że w odróżnieniu od innych instytucji, załoga GTM nie ma żadnych osłon ani świadczeń socjalnych. Gliwicka scena stopniowo zanurza się w permanentnym marazmie. Dlatego, póki czas, konieczne są zmiany.
Takich głosów nie powinno się bagatelizować. Trudno sobie wyobrazić, aby zespół artystyczny tak sfrustrowany (o czym pisaliśmy obszernie również kilka miesięcy temu) był w stanie pracować na swoim najwyższym poziomie. Jak jest widzimy i słyszymy sami.

 

Published in: on 16/01/2011 at 8:30 pm  Dodaj komentarz  

The URI to TrackBack this entry is: https://darjez.wordpress.com/2011/01/16/kij-w-mrowisku/trackback/

RSS feed for comments on this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: