Na rozpęd…

Coś mi się wydaje, że to idealny moment na to, żeby zacząć coś pisać.¹ Konkretniej – pisać publicznie. Dla kogo? Właśnie. Z tym chyba największy problem. Może najbardziej dla siebie samego? Może przede wszystkim dlatego, że mam gdzieś tam uwierające przekonanie, że nie wolno milczeć kiedy ma się coś do powiedzenia? Oczywiście, sam fakt, że uważam, że „mam coś do powiedzenia” nie oznacza jeszcze, że znajdzie się ktokolwiek, kto tego „czegoś” zechce słuchać (czytać właściwie). Ale to już zupełnie inna kwestia. Będę mógł chociaż przyznać, że nie milczę, nie narzekam, nie gorzknieję w dialogu z samym sobą, ale przecież również, że nie cieszę się schowany we własnej skorupie, nie podziwiam świata nie dzieląc się swoim zachwytem z nikim.

Człowiekiem jestem i z ludźmi chcę wymieniać się wszystkim, czego doświadczam.

W każdym razie spróbuję…

¹ Dziś, to znaczy tuż po drugiej turze wyborów prezydenta Gliwic. Zawsze to jakiś moment charakterystyczny

Published in: on 05/12/2010 at 11:22 pm  Dodaj komentarz  

The URI to TrackBack this entry is: https://darjez.wordpress.com/2010/12/05/na-rozped/trackback/

RSS feed for comments on this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: